Nie chce mi się pisać. Tylko pokażę.
O mnie
- mamami
- Scrapbooking - moja pasja, mój sposób na wyrażenie siebie, mój sposób na oddanie cząstki siebie innym.
czwartek, 4 kwietnia 2013
środa, 20 lutego 2013
Garść porad
Kolejny album który trafił w moje ręce ma być poradnikiem dla kobiet :) Jednak nie takim zwyczajnym. Bazą jest bowiem książka wydana w latach pięćdziesiątych o tytule "Jak być piękną". I to własnie z owej pozycji czerpiemy inspiracje.
Gdy ją przejrzałam wybór był oczywisty. Tekst który wybrałam doskonale pasuje do mojej wielkiej pasji jaką są wszelakiej maści tańce latynoamerykańskie.
No i wyszło co wyszło.
Gdy ją przejrzałam wybór był oczywisty. Tekst który wybrałam doskonale pasuje do mojej wielkiej pasji jaką są wszelakiej maści tańce latynoamerykańskie.
No i wyszło co wyszło.
niedziela, 10 lutego 2013
Pogoda
Kolejny żurnal, który trafił w moje ręce traktuje o pogodzie. Trochę mnie to onieśmieliło na początku i miałam obawę że będzie ciężko coś wymyślić. Jednak moje obawy okazały się zupełnie nieuzasadnione. Wpis zrobił się sam, nawet nie bardzo wiem kiedy skończyłam.
niedziela, 2 grudnia 2012
Podglądanie?
Czy podglądanie jest ludzką naturą? Czy zawsze znajdzie się ktoś komu zazdrościmy? Czy patrząc na życie innych wydaj się że mają lepiej, łatwiej, przyjemniej, bezproblemowo?
Właśnie takie pytania urodził we mnie kolejny dziennik, który do mnie dotarł a jego myślą przewodnią jest dziurka od klucza.
Wpis mało optymistyczny, trudno nie zawsze jest różowo.
Właśnie takie pytania urodził we mnie kolejny dziennik, który do mnie dotarł a jego myślą przewodnią jest dziurka od klucza.
Wpis mało optymistyczny, trudno nie zawsze jest różowo.
czwartek, 29 listopada 2012
Okna...
Pierwszy wpis żurnalowy za mną. Tematem są okna, które okazały się trudnym orzechem do zgryzienia. Po wielu godzinach namysłu urodził sie poniższy wpis.
czwartek, 22 listopada 2012
Come back???
Mam wielką nadzieję, że w końcu po własciwie rocznej przerwie w blogowaniu, a co gorsza w scrapowym rzemiośle, uda mi się wrócić choć połowicznie.
Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze zaglądnie w to zapomniane miejsce ale obiecuje i sobie i Wam, że wpisy będą się pojawiać, może nie od razu pięć tygodniowo... ale od czegoś trzeba zacząć.
Na zachętę dla samej siebie i mobilizację sił biorę udział w wymianie żurnalowej z tak fantastyczną obsadą, ze grzechem byłoby się nie starać wpisując się do kolejnych albumów.
Na dobry początek pokażę mój żurnal, zatytułowany "Pokaż, co słyszysz" Moje współtowarzyszki projektu będą się zmagać z "moją" muzyką.
Nie wiem czy ktokolwiek jeszcze zaglądnie w to zapomniane miejsce ale obiecuje i sobie i Wam, że wpisy będą się pojawiać, może nie od razu pięć tygodniowo... ale od czegoś trzeba zacząć.
Na zachętę dla samej siebie i mobilizację sił biorę udział w wymianie żurnalowej z tak fantastyczną obsadą, ze grzechem byłoby się nie starać wpisując się do kolejnych albumów.
Na dobry początek pokażę mój żurnal, zatytułowany "Pokaż, co słyszysz" Moje współtowarzyszki projektu będą się zmagać z "moją" muzyką.
Na końcu mój wpis w nim. Inspirowany "Śmiechem" nieżyjącego już Przemysława Gintrowskiego.
piątek, 6 lipca 2012
Pamiątki komunijne
Na blejtramach, robione finnotechniką, jak sobie pozwoliłam nazwać taki sposób robienia tła :)
W rozmiarze 20x20 cm. Prawie identyczne, ale jak powiadają, prawie robi wielką różnicę ;)
W rozmiarze 20x20 cm. Prawie identyczne, ale jak powiadają, prawie robi wielką różnicę ;)
Subskrybuj:
Posty (Atom)


