To moze ja w sumie pomilczę. wszystko co mam do powiedzenia zawarte na tych kartkach :)
O mnie
- mamami
- Scrapbooking - moja pasja, mój sposób na wyrażenie siebie, mój sposób na oddanie cząstki siebie innym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwania. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 3 grudnia 2013
poniedziałek, 19 sierpnia 2013
czwartek, 20 czerwca 2013
niedziela, 17 czerwca 2012
Praca u podstaw
Spotkała mnie przyjemność pracy z całkiem sporą grupą dzieciaków. Doświadczenie nowe i niezmiernie miłe. Warsztaty były świetne. Notesy, które powstały w ich trakcie przerosły moje najśmielsze oczekiwania. Kreatywność nieletnich była godna podziwu i naśladowania. Dzieciaki nie znają granic i tego powinniśmy się od nich uczyć.
Wszystkie zdjęcia pochodzą od Anety i serdecznie za nie dziękuję.
Wszystkie zdjęcia pochodzą od Anety i serdecznie za nie dziękuję.
czwartek, 2 lutego 2012
Babę zesłał Bóg
Trochę narcystycznie, kolejna odsłona moich księżycowych zwierzeń.
Ps. Daaawono temu obiecałam Anai że poszarpię jej papiery z kolekcji 7 Dots Studio. No i stało się :)
Ps. Daaawono temu obiecałam Anai że poszarpię jej papiery z kolekcji 7 Dots Studio. No i stało się :)
środa, 25 stycznia 2012
Jestem
Nie ma czasu, siły i sama nie wiem czego na scrapowanie, ale mam cheć i jak tylko mi się uda usiąść przy biurku to próbuję coś posklejać.
Dziś lift dwa lifty.
Pierwszy na wyzwanie sklepu Scrapki.pl
Liftujemy Finn, jakoś dziwnie byłoby mi napisać niedościgłą, fantastyczną artystkę, choć oczywiście są to jak najbardziej prawdziwe słowa. Dla mnie jednak Finn na zawsze pozostanie moją Finową, babą z która wylałyśmy morze łez, nie raz masowały brzuchy obolałe od śmiechu... no i ukochaną ciocią Finn, na którą wszystkie moje dzieci czekają z utęsknieniem.
Drugi na wyzwanie Art-Piaskownicy
Dziś lift dwa lifty.
Pierwszy na wyzwanie sklepu Scrapki.pl
Liftujemy Finn, jakoś dziwnie byłoby mi napisać niedościgłą, fantastyczną artystkę, choć oczywiście są to jak najbardziej prawdziwe słowa. Dla mnie jednak Finn na zawsze pozostanie moją Finową, babą z która wylałyśmy morze łez, nie raz masowały brzuchy obolałe od śmiechu... no i ukochaną ciocią Finn, na którą wszystkie moje dzieci czekają z utęsknieniem.
Drugi na wyzwanie Art-Piaskownicy
wtorek, 1 listopada 2011
stemplowane
Dziś pokażę ostatnią pracę zrobioną na krakowskich warsztatach Finn. W sumie nie jestem z niej specjalnie zadowolona, napis jest kiepski i jakiś taki niepasujący, mimo wszystko pokazuję. Niech tam...
niedziela, 30 października 2011
Pod wiatr
Dzis jako wstęp zacytuję wpis na moim ulubionym blogu CollageCaffe. Oczywiście dotyczy on kolejnego tematu księżycowych pamiętników, które tworzymy pod przewodnictwem twórczyń tego bloga.
"chciałabym porozmyślać nad tematem kobiet wyklętych, tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę:
Ewa zerwała jabłko,
czarownice warzyły miłosne napoje,
sufrażystki domagały się praw wyborczych.
bohaterki czy wariatki?
warte stosu czy pomników?
ile im zawdzięczamy?
czy mamy w sobie coś z wiedźmy-feministki?"
Ja oczywiście trochę przewrotnie, bo ten pamiętnik tworzę bardzo o sobie, każdy temat przykrajam do własnej osoby i własnego życia.
"chciałabym porozmyślać nad tematem kobiet wyklętych, tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę:
Ewa zerwała jabłko,
czarownice warzyły miłosne napoje,
sufrażystki domagały się praw wyborczych.
bohaterki czy wariatki?
warte stosu czy pomników?
ile im zawdzięczamy?
czy mamy w sobie coś z wiedźmy-feministki?"
Ja oczywiście trochę przewrotnie, bo ten pamiętnik tworzę bardzo o sobie, każdy temat przykrajam do własnej osoby i własnego życia.
dodam jeszcze, że to było moje pierwsze zetknięcie z drugą z kolekcji 7Dots Studio, Elise Rebel. Jak widać nie szargałam, nie targałam i wyszło na słodko, ale to nie moje ostatnie słowo w tej sprawie ;)
piątek, 28 października 2011
Świat kobiet
Moje kolejne podejście do ksiezycowej pełni na CollageCafe. Tym razem zastanawiałyśmy nad stosunkami między kobietami.
Moja interpretacja nie jest zbyt optymistyczna, niestety takie właśnie mam życiowe doświadczenia.
Kolejny raz posłużyłam się papierami 7Dots Studio z serii Dreamer i kolejny raz była to wyśmienita zabawa.
Moja interpretacja nie jest zbyt optymistyczna, niestety takie właśnie mam życiowe doświadczenia.
Kolejny raz posłużyłam się papierami 7Dots Studio z serii Dreamer i kolejny raz była to wyśmienita zabawa.
poniedziałek, 17 października 2011
Recyklingowo
Kolaż z pociachanych "Wysokich Obcasów Extra".
Komentować chyba nie ma co, widać jak na dłoni co autor miał na myśli...
A w CollageCafe można zobaczyć inne prace, które powstały z tej samej gazetki.
Komentować chyba nie ma co, widać jak na dłoni co autor miał na myśli...
A w CollageCafe można zobaczyć inne prace, które powstały z tej samej gazetki.
wtorek, 20 września 2011
Gonię
Staram sie powoli uzupełnić wpisy w moim księżycowym żurnalu. Jest to decydowanie mój ulubiony tegoroczny projekt, za co składam wielkie podziękowania pomysłodawczyniom z CollageCafe.
Tym razem poszukuję w sobie męskiego pierwiastka, jak widać poszło mi kiepsko... bo ja po prostu lubię być kobietą, czasem twardą babą, czasem głupią trzpiotką ale niezmiennie kobietą.
Tym razem poszukuję w sobie męskiego pierwiastka, jak widać poszło mi kiepsko... bo ja po prostu lubię być kobietą, czasem twardą babą, czasem głupią trzpiotką ale niezmiennie kobietą.
Już bardziej pastelowo i słodko nie potrafię ;)
sobota, 30 lipca 2011
Coś sie ruszyło
Choć dalej okropnie ciężko mi przychodzi skończyć to co zaczęłam :)
Dzis scraplift pracy Mirabell, zrobiony na wyzwanie Scrapki.pl
na scrapie jedno z moich ulubionych zdjęć końskich :)
Dzis scraplift pracy Mirabell, zrobiony na wyzwanie Scrapki.pl
na scrapie jedno z moich ulubionych zdjęć końskich :)
piątek, 24 czerwca 2011
Moja piąta strona
Kolejna kartka księżycowego pamiętnika zapełniona. Tym razem na tapetę poszli mężczyźni i moje związki z nimi i generalnie przenikanie się obydwóch płci w życiu.
niedziela, 8 maja 2011
Na zakupy
Udało mi się uzupełnić ostatnią stronę żurnala. Tym razem temat lekki i przyjemny, mojemu sercu jak ajbardziej miły :). Zakupy.
Interpretacja już nie taka lekka i beztroska, ale tak właśnie mam. Łażenie po sklepach uwalnia mi głowę, od stresu, złych myśli. Potrafię się oddać beztroskiemu buszowaniu i choć na chwilę ciężkie myśli odwiesić na haczyk w przymierzalni. Nie jest to może zbyt ambitne i wzniosłe, ale grunt że działa :)
Interpretacja już nie taka lekka i beztroska, ale tak właśnie mam. Łażenie po sklepach uwalnia mi głowę, od stresu, złych myśli. Potrafię się oddać beztroskiemu buszowaniu i choć na chwilę ciężkie myśli odwiesić na haczyk w przymierzalni. Nie jest to może zbyt ambitne i wzniosłe, ale grunt że działa :)
Obiecuję, że niedługo pokażę coś innego, bo w końcu ileż można o sobie :)
czwartek, 5 maja 2011
Kolejna strona
Kolejna strona mojego księżycowego żurnala, kolejna strona mojego życia wewnętrznego :)
Bardzo trudno łamać ogólnie przyjęte "normy", trudno się mierzyć z ludźmi, którzy wpychają Cię do różnych szuflad tylko dlatego że coś im się wydaje, że stworzyli w głowach obrazy, wzorce, które pewnie pomagają im porządkować swój świat. Często, zbyt często spotykam się z ogromnym zdziwieniem otoczenia, ze mam troje dzieci. Niezmiennie słyszę, że nie wyglądam na matkę trójki dzieci... Jak powinna wyglądać kobieta, która urodziła i wychowuje tę magiczną, patologiczną trójkę???
Bardzo trudno łamać ogólnie przyjęte "normy", trudno się mierzyć z ludźmi, którzy wpychają Cię do różnych szuflad tylko dlatego że coś im się wydaje, że stworzyli w głowach obrazy, wzorce, które pewnie pomagają im porządkować swój świat. Często, zbyt często spotykam się z ogromnym zdziwieniem otoczenia, ze mam troje dzieci. Niezmiennie słyszę, że nie wyglądam na matkę trójki dzieci... Jak powinna wyglądać kobieta, która urodziła i wychowuje tę magiczną, patologiczną trójkę???
wtorek, 5 kwietnia 2011
Moje wnętrze
Druga strona do księżycowego jurnala. Najbardziej fascynująca część mojej fizyczności. Najważniejsza.
środa, 30 marca 2011
Moja strona księżyca
W końcu powolutku zaczynam realizować to co już dawno w głowie siedzi. W odpowiedzi na księżycowe wyzwanie w Collage Caffe powolutku powstaje mój własny jurnal. Na pierwszy ogień pierwszy temat "kobiecość", już niedlugo kolejna odslona, tym razem fizyczności, a okładka też w głowie siedzi :)
wtorek, 15 marca 2011
Wiosna, wiosna, ach to ty...
W końcu... słonko, ciepło, miło i fantastycznie. ufff, udało mi się przetrwać kolejną zimę i zapominam o niej aż do listopada ;)
Moje tulipanki, nieśmiało wynurzające się na wiosenny świat. Zdjęcie zrobione na Art-Piaskownicowe wyzwanie.
Moje tulipanki, nieśmiało wynurzające się na wiosenny świat. Zdjęcie zrobione na Art-Piaskownicowe wyzwanie.
piątek, 4 lutego 2011
Pudełkowy kolaż
Skarby wylosowane z Kolażowego Pudełka, o którym mowa w poście niżej nie dały mi spokoju. Leżały na biurku i głośno krzyczały. Nie mogłam pozostać obojętna na to wołanie, dlatego szybko powstała rameczka. Użyłam prawie wszystkich rzeczy, które wylosowałam. Dodałam tylko drewnianą ramkę, która w całości jest oklejona korą, tekturę falistą jako bazę i te dwa motylki doczepione do ramki. Reszta pochodzi z pudełka. Niewykorzystane zostały jeszcze banialuki, reszta kory i materiałowa metka, na pewno się nie zmarnują :)
środa, 2 lutego 2011
Pudełko kolażowe
Kilka dni temu dotarło do mnie Pudełko Kolażowe. Na razie zrobiłam tylko podmianę, wyciągnęłam i wsadziłam po 12 elementów. Na pewno niedługo zobaczycie tu efekt mojego szperania :)
To co wyciągnęłam:
a w zamian włożyłam:
Subskrybuj:
Posty (Atom)












