Moje strony w albumie rodzinnym Finn. Nie ma co dużo gadać. Praca z takim albumem to sama przyjemność. Już dawno nie miałam tyle przyjemności z tworzenia :)
O mnie
- mamami
- Scrapbooking - moja pasja, mój sposób na wyrażenie siebie, mój sposób na oddanie cząstki siebie innym.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minialbumy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą minialbumy. Pokaż wszystkie posty
piątek, 28 lutego 2014
środa, 13 listopada 2013
Pachnie mi...
Moim życiem rządzą zapachy. Pierwsze skojarzenie z osobą, miejscem, sytuacją to zapach, dopiero później pojawiają sie inne. Czasem jest to uciązliwe ale moi bliscy juz chyba sie przyzwyczaili, że wszystko obwąchuję ;) Stąd ten żurnalowy wpis.
Przepraszam za krzywulcowe zdjecie. Odnoszę wrażenie, że mam jedno oczko bardziej bo większość moich zdjeć ostatnio, jest jakaś dziwna :))))
poniedziałek, 18 czerwca 2012
Dziękuję nie wystarczy
Notes dla najbardziej wyjątkowej osoby jaką udało mi się poznać w ostatnim czasie. Nie będę dużo gadać, bo wpadnę w patos i wazeliniarstwo. Powiem tylko: Dziękuję Ci Paulinko, za to że po prostu jesteś i było mi dane Cię poznać :)
środa, 16 maja 2012
Było u mnie pudełko kolażowe
Zawitało na chwilkę i poleciało dalej. Z jego czeluści wyłowiłam kilka smakowitych kąsków i ukleciłam takie dwa kolażyki... z resztek jeszcze coś tam kiedyś zrobię pewnie, ale na razie prezentuję tyle.
Ten drugi jest kolejną stroną mojego art żurnala. Zdjęcie roweru jest zrobione na warszawskim Starym Mieście, jego właścicielka była równie zjawiskowa i jest to chyba najbardziej klimatyczne zdjęcie jakie kiedykolwiek udało mi się zrobić :)
Ten drugi jest kolejną stroną mojego art żurnala. Zdjęcie roweru jest zrobione na warszawskim Starym Mieście, jego właścicielka była równie zjawiskowa i jest to chyba najbardziej klimatyczne zdjęcie jakie kiedykolwiek udało mi się zrobić :)
piątek, 11 maja 2012
Może nie być tytułu?
Nie mam weny na wymyślanie tytułu dlatego pozwólcie że dziś będzie bez. Drugi noteso- albumo- pamiętnik, czy co tam kto chce. W podobnym klimacie kolorystyce i w ogóle. Obydwa były nagrodami w konkursie. Mam nadzieję że przypadły do gustu nowym właścicielom.
czwartek, 3 maja 2012
Żurnalistów było wielu...
... więc i ja próbuję i kolejny tworzę. Pierwsza strona, zupełnie nowego, czystego jeszcze dziewiczego zeszytu. Nic dodać, nic ująć. Tekst doskonale oddaje głębię mej pokręconej duszy.
niedziela, 22 kwietnia 2012
Urodzinowo
Urodzinowy album sabrosowy, czyli pamiątkowa księga z wpisami uczestników imprezy urodzinowej szkoły tańca Salsa Sabrosa. Co tu dużo gadać, album jaki jest każdy widzi. mogę jeszcze tylko dodać, z impreza była, ojjjjj była.....już czekam na kolejne urodziny.
piątek, 17 lutego 2012
Liftowo
Jako gościnny projektant sklepu scrapki.pl razem z pozostałymi fantastycznymi projektantkami liftowałam taką kartkę Mamuty:
Kartki to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej i robię je tylko postawiona pod scianą, gdy nie ma już innej możliwości. Dlatego dla mnie kartka Mamuty była inspiracją do stworzenia takiego projektu:
Kartki to nie jest to co tygrysy lubią najbardziej i robię je tylko postawiona pod scianą, gdy nie ma już innej możliwości. Dlatego dla mnie kartka Mamuty była inspiracją do stworzenia takiego projektu:
czwartek, 2 lutego 2012
Babę zesłał Bóg
Trochę narcystycznie, kolejna odsłona moich księżycowych zwierzeń.
Ps. Daaawono temu obiecałam Anai że poszarpię jej papiery z kolekcji 7 Dots Studio. No i stało się :)
Ps. Daaawono temu obiecałam Anai że poszarpię jej papiery z kolekcji 7 Dots Studio. No i stało się :)
niedziela, 30 października 2011
Pod wiatr
Dzis jako wstęp zacytuję wpis na moim ulubionym blogu CollageCaffe. Oczywiście dotyczy on kolejnego tematu księżycowych pamiętników, które tworzymy pod przewodnictwem twórczyń tego bloga.
"chciałabym porozmyślać nad tematem kobiet wyklętych, tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę:
Ewa zerwała jabłko,
czarownice warzyły miłosne napoje,
sufrażystki domagały się praw wyborczych.
bohaterki czy wariatki?
warte stosu czy pomników?
ile im zawdzięczamy?
czy mamy w sobie coś z wiedźmy-feministki?"
Ja oczywiście trochę przewrotnie, bo ten pamiętnik tworzę bardzo o sobie, każdy temat przykrajam do własnej osoby i własnego życia.
"chciałabym porozmyślać nad tematem kobiet wyklętych, tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę:
Ewa zerwała jabłko,
czarownice warzyły miłosne napoje,
sufrażystki domagały się praw wyborczych.
bohaterki czy wariatki?
warte stosu czy pomników?
ile im zawdzięczamy?
czy mamy w sobie coś z wiedźmy-feministki?"
Ja oczywiście trochę przewrotnie, bo ten pamiętnik tworzę bardzo o sobie, każdy temat przykrajam do własnej osoby i własnego życia.
dodam jeszcze, że to było moje pierwsze zetknięcie z drugą z kolekcji 7Dots Studio, Elise Rebel. Jak widać nie szargałam, nie targałam i wyszło na słodko, ale to nie moje ostatnie słowo w tej sprawie ;)
piątek, 28 października 2011
Świat kobiet
Moje kolejne podejście do ksiezycowej pełni na CollageCafe. Tym razem zastanawiałyśmy nad stosunkami między kobietami.
Moja interpretacja nie jest zbyt optymistyczna, niestety takie właśnie mam życiowe doświadczenia.
Kolejny raz posłużyłam się papierami 7Dots Studio z serii Dreamer i kolejny raz była to wyśmienita zabawa.
Moja interpretacja nie jest zbyt optymistyczna, niestety takie właśnie mam życiowe doświadczenia.
Kolejny raz posłużyłam się papierami 7Dots Studio z serii Dreamer i kolejny raz była to wyśmienita zabawa.
wtorek, 25 października 2011
Testuję
Szargam, gniotę, drę i psikam... nowe papiery Studio 7 Dots, papiery autorstwa Finn, w końcu nawet couchowi sie coś od życia należy :)
Zalegały mi w szufladzie zdjecia rodzinne, stare, robione kilka lat temu. Nie wiedziałam co z nimi zrobić, bo ilez można machnąć z nimi scrapów. Nie wiedziałam do wczoraj, kiedy to postanowiłam brutalnie potraktować je nożem i pociąć na dość dziwne kadry, które wyjątkowo dobrze wpasowały się w nowe papiery i tak właśnie powstał niewielki torebkowiec.
Zalegały mi w szufladzie zdjecia rodzinne, stare, robione kilka lat temu. Nie wiedziałam co z nimi zrobić, bo ilez można machnąć z nimi scrapów. Nie wiedziałam do wczoraj, kiedy to postanowiłam brutalnie potraktować je nożem i pociąć na dość dziwne kadry, które wyjątkowo dobrze wpasowały się w nowe papiery i tak właśnie powstał niewielki torebkowiec.
wtorek, 20 września 2011
Gonię
Staram sie powoli uzupełnić wpisy w moim księżycowym żurnalu. Jest to decydowanie mój ulubiony tegoroczny projekt, za co składam wielkie podziękowania pomysłodawczyniom z CollageCafe.
Tym razem poszukuję w sobie męskiego pierwiastka, jak widać poszło mi kiepsko... bo ja po prostu lubię być kobietą, czasem twardą babą, czasem głupią trzpiotką ale niezmiennie kobietą.
Tym razem poszukuję w sobie męskiego pierwiastka, jak widać poszło mi kiepsko... bo ja po prostu lubię być kobietą, czasem twardą babą, czasem głupią trzpiotką ale niezmiennie kobietą.
Już bardziej pastelowo i słodko nie potrafię ;)
czwartek, 30 czerwca 2011
Dla takiego małego...
... co już prawie, tuż, tuż, zaraz przywita się z rodzicami. Co prawda jeszcze nie wiem czy trafiłam w gust poszarpaniami i surowością, ale jakoś przyszła mama nie wygląda mi na pastelową i misiaczkową :)
piątek, 24 czerwca 2011
Moja piąta strona
Kolejna kartka księżycowego pamiętnika zapełniona. Tym razem na tapetę poszli mężczyźni i moje związki z nimi i generalnie przenikanie się obydwóch płci w życiu.
niedziela, 8 maja 2011
Na zakupy
Udało mi się uzupełnić ostatnią stronę żurnala. Tym razem temat lekki i przyjemny, mojemu sercu jak ajbardziej miły :). Zakupy.
Interpretacja już nie taka lekka i beztroska, ale tak właśnie mam. Łażenie po sklepach uwalnia mi głowę, od stresu, złych myśli. Potrafię się oddać beztroskiemu buszowaniu i choć na chwilę ciężkie myśli odwiesić na haczyk w przymierzalni. Nie jest to może zbyt ambitne i wzniosłe, ale grunt że działa :)
Interpretacja już nie taka lekka i beztroska, ale tak właśnie mam. Łażenie po sklepach uwalnia mi głowę, od stresu, złych myśli. Potrafię się oddać beztroskiemu buszowaniu i choć na chwilę ciężkie myśli odwiesić na haczyk w przymierzalni. Nie jest to może zbyt ambitne i wzniosłe, ale grunt że działa :)
Obiecuję, że niedługo pokażę coś innego, bo w końcu ileż można o sobie :)
czwartek, 5 maja 2011
Kolejna strona
Kolejna strona mojego księżycowego żurnala, kolejna strona mojego życia wewnętrznego :)
Bardzo trudno łamać ogólnie przyjęte "normy", trudno się mierzyć z ludźmi, którzy wpychają Cię do różnych szuflad tylko dlatego że coś im się wydaje, że stworzyli w głowach obrazy, wzorce, które pewnie pomagają im porządkować swój świat. Często, zbyt często spotykam się z ogromnym zdziwieniem otoczenia, ze mam troje dzieci. Niezmiennie słyszę, że nie wyglądam na matkę trójki dzieci... Jak powinna wyglądać kobieta, która urodziła i wychowuje tę magiczną, patologiczną trójkę???
Bardzo trudno łamać ogólnie przyjęte "normy", trudno się mierzyć z ludźmi, którzy wpychają Cię do różnych szuflad tylko dlatego że coś im się wydaje, że stworzyli w głowach obrazy, wzorce, które pewnie pomagają im porządkować swój świat. Często, zbyt często spotykam się z ogromnym zdziwieniem otoczenia, ze mam troje dzieci. Niezmiennie słyszę, że nie wyglądam na matkę trójki dzieci... Jak powinna wyglądać kobieta, która urodziła i wychowuje tę magiczną, patologiczną trójkę???
wtorek, 5 kwietnia 2011
Moje wnętrze
Druga strona do księżycowego jurnala. Najbardziej fascynująca część mojej fizyczności. Najważniejsza.
środa, 30 marca 2011
Moja strona księżyca
W końcu powolutku zaczynam realizować to co już dawno w głowie siedzi. W odpowiedzi na księżycowe wyzwanie w Collage Caffe powolutku powstaje mój własny jurnal. Na pierwszy ogień pierwszy temat "kobiecość", już niedlugo kolejna odslona, tym razem fizyczności, a okładka też w głowie siedzi :)
piątek, 10 grudnia 2010
Zatrzymać czas
i zapisać ważne chwile. Datownik w całości wykonany z papierów Lemonade.
Datownik będzie można kupić na niedzielnym kiermaszu, o którym pisałam post wcześniej.
Datownik będzie można kupić na niedzielnym kiermaszu, o którym pisałam post wcześniej.
Subskrybuj:
Posty (Atom)













