środa, 24 lutego 2010

Wiosno...

wiosno, ach to ty...
Zwykle w połowie stycznia tracę już nadzieję, że doczekam do wiosny, skreślam dni w kalendarzu i tęsknie wyglądam za słonkiem. Jakoś udało mi się dotrwać i w tym roku, dni zimy są już policzone, już nie drażni mnie nawet ten topniejący śnieg, wszechobecne kałuże i ciapa. Jest słońce, nie ma mrozu, żyć nie umierać.

Zdjęcie co prawda jest jesienne, ale oprawa zdecydowanie wiosenna, zachciało mi się kolorowo, bałaganiarsko... jak zawsze w takich chwilach, biegnę szybko na bloga mumy, naoglądać się, bo ona jest dla mnie mistrzynią tej kategorii. Jak widać i papiery użyte w pracy są autorstwa mumy.


3 komentarze:

  1. i ja czuję tę wiosnę!
    jeszcze naciągana i naszym życzeniowym myśleniem zaledwie widziana, ale już jakby w powietrzu...

    śliczny scrap :)
    kurczę, tylko papier z zimą mi się kojarzy...
    dobrze, że wiosenne kolory dodatków :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Fajne kolory, też mnie zaczyna kusić zrobienie czegoś mega kolorowego... I mam tak samo, jak chcę nabałaganić to idę do Mumy się ponatychać :D

    OdpowiedzUsuń
  3. ale zmiana :O nie poznałabym że to Twoja praca, wesoła bardzo :)))
    chyba słoneczko zaświeciło i ładne zdjecie wyszło hahahahaha
    buziol :*

    OdpowiedzUsuń