wtorek, 2 sierpnia 2011

Żeby sie nie zmarnowało

Maziałam po scrapie białą farbą akrylową, niestety z rozpędu na tekturkę używaną jako paletę wyciapałam z tuby mega ilość owej farby. I tak lezała ta tekturka smutna, z wielką plamą niezaschniętej jeszcze farby, na środku, leżała i patrzyła na mnie z wyrzutem. Nie mogłam pozostać obojętna...
Tekturka ma wymiary 15x15 cm, fabe wykorzystałam jako spoiwo i wszystkie elementy po prostu w nią wcisnęłam. Kolażyk zrobiony właściwie bez użycia kleju, troszkę podchodzący pod aktualny słoik myśli.
To jedna z takich rzeczy, które robią się same, w mgnieniu oka, poza wolą i świadomością.

1 komentarz: