środa, 25 stycznia 2012

Jestem

Nie ma czasu, siły i sama nie wiem czego na scrapowanie, ale mam cheć i jak tylko mi się uda usiąść przy biurku to próbuję coś posklejać.
 Dziś lift dwa lifty.
Pierwszy na wyzwanie sklepu Scrapki.pl
Liftujemy Finn, jakoś dziwnie byłoby mi napisać niedościgłą, fantastyczną artystkę, choć oczywiście są to jak najbardziej prawdziwe słowa. Dla mnie jednak Finn na zawsze pozostanie moją Finową, babą z która wylałyśmy morze łez, nie raz masowały brzuchy obolałe od śmiechu... no i ukochaną ciocią Finn, na którą wszystkie moje dzieci czekają z utęsknieniem.


Drugi na wyzwanie Art-Piaskownicy




7 komentarzy:

  1. ohhhhhhh Mamami -to jest boskie :D na Piaskownicę też bardzo fajny ale od pierwszego mieni mi się w gałkach :D :D :D

    OdpowiedzUsuń
  2. przyszłam popatrzeć na Piaskownicowy, ale ten pierwszy scrap kompletnie mnie rozwalił! <3 <3 <3

    OdpowiedzUsuń
  3. ten pierwszy ma w sobie to "coś", taki klimat między bajką, a kosmosem.

    OdpowiedzUsuń
  4. Lift Finn jest powalający!!!! Wow!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ten pierwszy.... fantastyczny!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Wow, wow, wow i więcej nie potrafię nic powiedzieć a raczej napisać - powalający lift!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. oh yeah, baby, ze tak z hamerykanska sobie pozwole :*

    OdpowiedzUsuń