wtorek, 24 marca 2009

Witamy wiosnę w Krakowie



Pomimo mojej lekkiej niesprawności po wypadku narciarskim udało mi się dokuśtykać na Bracką. Na dodatek kulałam się w całkiem doborowym towarzystwie:

A na miejscu, działo się, oj działo. Zamieszanie, gadanina do upadłego. Ja co prawda jak już zasiadłam to sobie siedziałam, bo moja noga stawia mi dość poważne ograniczenia ale to nic, nie żałuję ani trochę i bardzo dziękuję organizatorkom Brydzi i Nowalince oraz wszystkim współuczestniczkom za przemiłą zabawę.

Po części oficjalnej nastąpila część dalsza, z nocnymi warsztatami, na których powstały dośc marne prace. Między innymi wielkanocny zając, którego juz przygaręła moja Majka i oddać nie chcezajac jest autorstwa Karikary.

Pozostałe uczestniczki warsztatów:
a ich prace pokażę jak same się ujawnią :)


Wszystkie zdjęcia są autorstwa Finn, Nowalinki i Kariakary



4 komentarze:

  1. Dzięki Marnami, dzięki wielkie

    OdpowiedzUsuń
  2. haha, miło, że mimo nieposłusznej nogi, udało Ci się przybyć na to MARNE spotkanie ;)
    Trzeba było wołać to bym Cie na plecach przeniosła przez Rynek :))
    Bardzo Ci dziękuję, za przybycie, pozytywną energię i pogaduchy :*

    OdpowiedzUsuń
  3. miło było się znów spotkac :)

    zajc jest cudny !: )

    OdpowiedzUsuń