wtorek, 15 grudnia 2009

Cicho, głucho


Wicher hula po moim blogu, a mnie nie ma. Jednak to nie tak, że całkowicie nic nie robię, coś tam sobie skrobię, ale pogoda jest tak dramatyczna, że nie potrafię zrobić zdjęć. Dziś na chwil kilka wychyliło się zza chmur słonko, więc skorzystałam z okazji i coś pstryknęłam.

Pierwszy LO pokazuje wyczyny narciarskie Majki, zeszłej zimy. Zdjęcia swoje odleżały, nabrały mocy urzędowej i w końcu doczekały się obrobienia.



Druga praca to lift tego scrapa. Znowu majkowo, kolorowo i wesoło.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz