piątek, 9 lipca 2010

IRA

Ira, zawładnęła sercami moich dzieci. Już odliczają dni do kolejnego spotkania, a oczekiwanie umilają nam zdjęcia, między innymi takie jak na tym LOsie


a tak poza tym ogarnęło mnie wakacyjne rozleniwienie, mało scrapuję, a jesli już coś zrobię to jakoś nie mam siły na zdjęcia i wklejanie blogowe.
Myślę zresztą, że nikt specjalnie za mną nie tęskni, więc się usprawiedliwiam.

4 komentarze:

  1. ja tęsknię ;-))))
    ale znowu, noż kurde znowu zgubiłam telefon...
    na konikach w sierpniu sie nie spotkamy, bo od16 miejsc nie ma a pod namiot nas nie chcą...
    a po 23 to za późno :(

    jak się wyposażę w nowy aparat to dam znać

    a skrap pieknie niebieski, ummm z brązami, lekki i letni

    OdpowiedzUsuń
  2. :)))) jak to jak to... my tęsknimy!

    OdpowiedzUsuń
  3. Hmm...Skąd znasz moje myśli? :) A ja zaglądam i czekam na nowe prace. One dostarczają nam (zaglądającym,przeważnie milczącym) miłych wrażeń. Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń