środa, 30 marca 2011

Moja strona księżyca

W końcu powolutku zaczynam realizować to co już dawno w głowie siedzi. W odpowiedzi na księżycowe wyzwanie w Collage Caffe powolutku powstaje mój własny jurnal. Na pierwszy ogień pierwszy temat "kobiecość", już niedlugo kolejna odslona, tym razem fizyczności, a okładka też w głowie siedzi :)

3 komentarze:

  1. ;)
    Ano to Ty!!!
    CZADOWA STRONA!!!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. a zalinkować to kto?!
    tropić człowiek musi...

    ogromnie ogromnie się cieszę, że uderzyłaś w czynów stal.

    znowu autentyzmem wieje.
    nie mogę się doczekać co dalej.

    OdpowiedzUsuń