poniedziałek, 21 czerwca 2010

Raz do roku wielkie święto

dla scraperek szał. Tak możemy lekko zmodyfikować tekst piosenki dla dzieci, mając na myśli Ogólnopolski Zlot Scrapbookingowy, który w tym roku odbył sie już po raz trzeci.
Jest to wydarzenie, które za każdym razem wywołuje u mnie ogromne, pozytywne emocje, ładuje mi bateryjki na wiele tygodni.
Cieszę sie, że już kolejny raz mogłam współtworzyć tę imprezę, której pomysłodawczynią jest Filka, której w tym roku niestety zabrakło, ale duchem wspierała nas gorąco :) Chcę tutaj gorąco podziękować wszystkim moim czarnym towarzyszkom za fantastyczną współpracę. A są to Finn, Costa, Drycha, Wolfann oraz dzielnie wspierająca nas Agnieszka Anna. 

Kurcze strasznie dużo mądrych rzeczy chciałam napisac, ale jakoś kiepsko mi idzie. Nie wiem już komu i za co dziękować, bo wszyscy którzy na zlocie byli zasługują na jedno wielkie DZIĘKUJĘ. Za to że byli, brali udział w konkursach, dobrze sie bawili, wybaczali niedociągnięcia, poklepywali po plecach w chwilach kiedy już nie miałam sił stać na nogach. Dziekuję wszystkim z Was, z którymi udało mi się zamienić choć słówko, przepraszam te z Was które chciałam poznać ale mi sie nie udało, na pewno jeszcze nadrobię :)


Dziękuję przedstawicielom wszystkich sklepów, którzy pracowali cały dzień w wielkim trudzie, a mimo to do samego końca tryskali doskonałym humorem i wspaniale z nami współpracowali. Dziekuję za ufundowanie tak wielu nagród i oczywiście mam nadzieję na kolejne spotania w przyszłości :)
A tak bardzo osobiście dziękuję Kreffcikowi z Craft4you za uświadomienie mnie ;)
Oraz sklepowi scrap.com za całodzienne wyżywienie :))))) Przyznaję sie bez bicia, że bez Waszych pomadek nie doczekałabym wieczora. Niestety na zjedzenie czegokolwiek innego, niż podkradane przelotem słodkości nie starczyło mi czasu :)

I dziękuję jeszcze za notesik i pudełeczko wymiankowe i mam nadzieje, że i moje wytworki przypadły nowym właścicielkom do gustu.

A tak prawie na koniec dziękuję Finn za dach nad głową i wszystko co z tym związane :)

A na całkowity koniec dodaam tylko, że już czekam na przyszły rok. Już kombinuję i planuję, co jeszcze zrobić żeby dojśc do perfekcji organizacyjnej. Obiecuję, że 10 Zlot będzie idealny :)

A tu jedno zdjecie, ręki naszej zlotowej reporterki Costy, na której bloga zapraszam. Tam obszerna fotorelacja.



10 komentarzy:

  1. MIŁO BYŁO WYŚCISKAĆ:))))
    niesamowicie poukładana jesteś :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Było super świetnie i absolutnie o żadnych niedociągnięciach mówić nie można!

    Do zobaczenia za rok :*

    OdpowiedzUsuń
  3. i co ja wiecej moge napisac... :* lovam

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja chciałam powiedzieć, że jakoś brakowało mi Twoich gogli ze zdjęcia i cały czas nie mogłam uwierzyć ze to Ty:-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Drycho gorąco przepraszam za paskudną literówkę. Mam nadzieję, że mi wybaczysz.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mamami, miałaś niespożyte siły i humor, zasuwałaś jak małe autko i wielka Ci chwała za ten wkład w organizację Zlotu :*
    Też się już cieszę na kolekny Zlot, bo cudnie było Was spotkać :-)))

    OdpowiedzUsuń
  7. i o nagrodzie swojej nie zapomnij ;) cudna ramka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. normalnie czad babka z Ciebie :*

    aby ten rok tak szybko minął :)

    OdpowiedzUsuń
  9. HAHA Babo jedna.. za co komu dziękować ??? Losowi że nas sobie rzucił w ramiona !!!!
    Kurde no nie wyrobie 12 miesięcy ;(

    OdpowiedzUsuń