niedziela, 8 maja 2011

Na zakupy

Udało mi się uzupełnić ostatnią stronę żurnala. Tym razem temat lekki i przyjemny, mojemu sercu jak ajbardziej miły :). Zakupy.
Interpretacja już nie taka lekka i beztroska, ale tak właśnie mam. Łażenie po sklepach uwalnia mi głowę, od stresu, złych myśli. Potrafię się oddać beztroskiemu buszowaniu i choć na chwilę ciężkie myśli odwiesić na haczyk w przymierzalni. Nie jest to może zbyt ambitne i wzniosłe, ale grunt że działa :)

Obiecuję, że niedługo pokażę coś innego, bo w końcu ileż można o sobie :)

czwartek, 5 maja 2011

Kolejna strona

Kolejna strona mojego księżycowego żurnala, kolejna strona mojego życia wewnętrznego :)
Bardzo trudno łamać ogólnie przyjęte "normy", trudno się mierzyć z ludźmi, którzy wpychają Cię do różnych szuflad tylko dlatego że coś im się wydaje, że stworzyli w głowach obrazy, wzorce, które pewnie pomagają im porządkować swój świat. Często, zbyt często spotykam się z ogromnym zdziwieniem otoczenia, ze mam troje dzieci. Niezmiennie słyszę, że nie wyglądam na matkę trójki dzieci... Jak powinna wyglądać kobieta, która urodziła i wychowuje tę magiczną, patologiczną trójkę???

wtorek, 5 kwietnia 2011

Moje wnętrze

Druga strona do księżycowego jurnala. Najbardziej fascynująca część mojej fizyczności. Najważniejsza.

środa, 30 marca 2011

Moja strona księżyca

W końcu powolutku zaczynam realizować to co już dawno w głowie siedzi. W odpowiedzi na księżycowe wyzwanie w Collage Caffe powolutku powstaje mój własny jurnal. Na pierwszy ogień pierwszy temat "kobiecość", już niedlugo kolejna odslona, tym razem fizyczności, a okładka też w głowie siedzi :)

środa, 23 marca 2011

Oj działo, się działo

W sobotę jak już ogólnie wiadomo odbyło się łódzkie skrapowisko, rozpisywać się nie będę, było jak zwykle na takich spotkaniach fajowo :) i wesolutko.
Po łódzkiej części oficjalnej odbyło się after party u Finn. W wyniku spotkania, na niewielkim metrażu dużego pokoju w warszawskim mieszkanku, całej gromady niespokojnych głów powstał taki oto kolaż:


Została w nim użyta tylko zawartość naszych torebek. Naszych czyli: Finn, UHK, 2.16, Agnieszki-Anny, Dryszki, Tores i mojej.


Bardzo wam dziewczęta dziękują za ten weekend :)

wtorek, 15 marca 2011

Wiosna, wiosna, ach to ty...

W końcu... słonko, ciepło, miło i fantastycznie. ufff, udało mi się przetrwać kolejną zimę i zapominam o niej aż do listopada ;)

Moje tulipanki, nieśmiało wynurzające się na wiosenny świat. Zdjęcie zrobione na Art-Piaskownicowe wyzwanie.

piątek, 4 marca 2011

Zielono mi

Zestawik prezentowy: ramka na zdjęcie, kartka i zakładka. Dla miłośniczki zieleni wszelakiej.