niedziela, 16 października 2011

Pobrudziłam paluszki

Oczywiscie na warsztatach Finn.
Zdjęcie jest bardzo kiepskiej jakości bo nie umiem wyprostować scrapa, żeby go ładnie sfotografować, jak sobie wisi taki lekko sfalowany na ścianie to mu pasuje, ale fotogeniczny raczej nie jest.

1 komentarz:

  1. ależ fajnie go dokończyłaś! ja sobie ze swoim jeszcze nie poradziłam :)
    pozdrówka

    OdpowiedzUsuń