niedziela, 30 października 2011

Pod wiatr

Dzis jako wstęp zacytuję wpis na moim ulubionym blogu CollageCaffe. Oczywiście dotyczy on kolejnego tematu  księżycowych pamiętników, które tworzymy pod przewodnictwem twórczyń tego bloga.

"chciałabym porozmyślać nad tematem kobiet wyklętych, tych, które szły pod prąd, które były sobą nawet gdy nie wypadało, które miały odwagę:
Ewa zerwała jabłko,
czarownice warzyły miłosne napoje,
sufrażystki domagały się praw wyborczych.
bohaterki czy wariatki?
warte stosu czy pomników?
ile im zawdzięczamy?
czy mamy w sobie coś z wiedźmy-feministki?"


Ja oczywiście trochę przewrotnie, bo ten pamiętnik tworzę bardzo o sobie, każdy temat przykrajam do własnej osoby i własnego życia.

  


dodam jeszcze, że to było moje pierwsze zetknięcie z drugą z kolekcji 7Dots Studio,  Elise Rebel. Jak widać nie szargałam, nie targałam i wyszło na słodko, ale to nie moje ostatnie słowo w tej sprawie ;)

4 komentarze:

  1. i na słodko fajnie wygląda :) zgadzam sie w 100% z napisem ...

    OdpowiedzUsuń
  2. zawsze czekam na twoje księżycowe interpretacje.

    macham serdecznie z kącika prze ekspresie. ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyszło naprawdę ślicznie i klimatycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Elise Rebel na słodko pod wiatr, to dla mnie 100% szczęścia przy tym burym poniedziałku :)
    Dziękuję!
    i z podekscytowaniem czekam na te bardziej szargane podejścia

    OdpowiedzUsuń