Szargam, gniotę, drę i psikam... nowe papiery Studio 7 Dots, papiery autorstwa Finn, w końcu nawet couchowi sie coś od życia należy :)
Zalegały mi w szufladzie zdjecia rodzinne, stare, robione kilka lat temu. Nie wiedziałam co z nimi zrobić, bo ilez można machnąć z nimi scrapów. Nie wiedziałam do wczoraj, kiedy to postanowiłam brutalnie potraktować je nożem i pociąć na dość dziwne kadry, które wyjątkowo dobrze wpasowały się w nowe papiery i tak właśnie powstał niewielki torebkowiec.


4 komentarze:
Boski :) Uwielbia takie poszarpane, brudne albumy :)
wow, rewelacyjny jest
no i bardzo fajnie się to wszystko dopasowało.
Finnowe papiery doskonałe są do takiego bałaganiarstwa, prawda?
:))))))))) ależ!!! poszarpałaś zawodowo, jest świetnie!!!!!!!!!
Prześlij komentarz